kreator rozdzielnic

v1.0.0

Wróć do listy poradników

Co musi zawierać poprawna dokumentacja odbiorcza instalacji?

Inwestycja kończy się dopiero wtedy, gdy inwestor dostaje razem z działającą instalacją kompletną dokumentację techniczną i odbiorczą.

Dla wykonawcy to również własne zabezpieczenie. Dokumentacja jest jedynym dowodem, że instalacja w dniu przekazania spełniała wymagania. Bez niej każda późniejsza awaria staje się dyskusją o tym, kto co pamięta.

Co musi znaleźć się w teczce

1. Protokoły z pomiarów odbiorczych. Rdzeń całej dokumentacji. Zakres sprawdzeń odbiorczych instalacji niskiego napięcia opisuje norma PN-HD 60364-6:2016-07. W praktyce protokoły obejmują:

  • ciągłość przewodów ochronnych i połączeń wyrównawczych,
  • rezystancję izolacji obwodów,
  • impedancję pętli zwarciowej i sprawdzenie warunków samoczynnego wyłączenia,
  • badanie wyłączników różnicowoprądowych: prąd i czas zadziałania,
  • rezystancję uziemienia,
  • sprawdzenie biegunowości i poprawności połączeń.

Każdy protokół musi być podpisany przez osobę z odpowiednimi uprawnieniami i zawierać dane użytego miernika wraz z aktualnym świadectwem wzorcowania. Protokół bez tych informacji jest kartką papieru.

2. Schemat powykonawczy. Nie projektowy, tylko powykonawczy: pokazujący stan faktyczny po wszystkich zmianach wprowadzonych na budowie. To rozróżnienie bywa ignorowane, a jest kluczowe: dokumentacja pokazująca pierwotny zamiar zamiast rzeczywistości jest gorsza niż jej brak, bo wprowadza w błąd. Jak taki rysunek powinien wyglądać, opisałem w poradniku o schemacie jednokreskowym.

3. Opis rozdzielnicy i zestawienie obwodów. Tabela obwodów z oznaczeniem aparatu, prądem znamionowym, charakterystyką, przekrojem przewodu i opisem w języku użytkownika. Musi być spójna ze schematem i z etykietami w szafie. Patrz oznaczenia aparatury.

4. Deklaracje zgodności zastosowanych wyrobów. Przynajmniej dokument dotyczący samej rozdzielnicy, poświadczający jej parametry po zmontowaniu. Dla rozdzielnic przeznaczonych do obsługi przez osoby postronne (a taka jest każda rozdzielnica mieszkaniowa) właściwa jest norma PN-EN 61439-3:2012, opisująca rozdzielnice tablicowe typu DBO.

5. Instrukcja dla użytkownika. Dokument najczęściej pomijany, a najbardziej praktyczny. Powinien wyjaśniać, co robić przy zadziałaniu różnicówki, jak i jak często testować ją przyciskiem, co oznacza czerwone okienko w ograniczniku przepięć i czego bezwzględnie nie wolno robić samodzielnie.

6. Karty gwarancyjne i dokumentacja urządzeń. Wszystko, co inwestor będzie musiał pokazać przy reklamacji.

Po co ta dokumentacja

Trzy powody, z których każdy wystarcza sam w sobie.

Odbiór budynku. Protokoły z pomiarów elektrycznych są jednym z dokumentów wymaganych przy zakończeniu budowy. Bez kompletu inwestor nie domknie procedury dopuszczenia budynku do użytkowania.

Ubezpieczenie. Przy pożarze o podłożu elektrycznym ubezpieczyciel bada, czy instalacja była wykonana i odebrana prawidłowo. Brak dokumentacji odbiorczej bywa podstawą do odmowy wypłaty odszkodowania. Jest to argument, który przekonuje inwestorów skuteczniej niż wszystkie pozostałe razem wzięte.

Każda przyszła praca przy instalacji. Elektryk wezwany za pięć lat do modernizacji albo awarii zaczyna od dokumentacji. Jeśli jej nie ma, zaczyna od pomiarów i zgadywania, co kosztuje czas inwestora.

Pomiary okresowe: o czym uprzedzić inwestora

Dokumentacja odbiorcza nie kończy sprawy. Instalacja podlega okresowym badaniom stanu technicznego, a ich wyniki gromadzi się w tej samej teczce. Warto powiedzieć inwestorowi wprost, że przekazana dokumentacja jest początkiem zbioru, a nie zamkniętym kompletem i że kolejne protokoły dokładają się do niego przez cały okres użytkowania budynku.

To też dobry moment, by uprzedzić o rzeczach wymagających uwagi bez udziału fachowca: comiesięcznym teście przycisku różnicówki i okresowym spojrzeniu na sygnalizację ogranicznika przepięć, o czym piszę w poradniku o montażu ograniczników.

Forma przekazania

Papier plus wersja elektroniczna. Papier trafia do teczki budynku i tam zwykle zostaje na lata. Wersja elektroniczna jest tą, którą inwestor faktycznie znajdzie, gdy będzie potrzebna, i tą, którą prześle kolejnemu wykonawcy.

Warto przekazać dokumentację protokołem zdawczo-odbiorczym z wyszczególnieniem, co dokładnie zostało wydane. Jedna kartka, a rozwiązuje przyszły spór o to, czy schemat w ogóle był.

Częsty błąd: dokumentacja robiona na końcu

Zestawienie obwodów, opisy i schemat powstają najtaniej w trakcie prac, a nie po ich zakończeniu. Odtwarzanie tego z pamięci po miesiącach od zamknięcia ścian jest pracochłonne i podatne na błędy.

Jeżeli projektujesz rozdzielnicę w DINBoard, zestawienie obwodów i schemat masz gotowe do wydruku razem z etykietami: pochodzą z tych samych danych, które i tak trzeba było wprowadzić, żeby szafa powstała. To zamienia dokumentację z osobnego zadania w produkt uboczny projektowania.