Instalacja elektryczna jest jedyną instalacją w budynku, której poprawności nie da się ocenić wzrokiem. Rura przecieka widocznie. Uszkodzona izolacja przewodu wygląda dokładnie tak samo jak zdrowa, do dnia, w którym przestanie.
Dlatego sprawdzenie instalacji jest jedynym momentem, w którym ktokolwiek dowiaduje się, czy to, co powstało w ścianach, faktycznie chroni. Zakres i metodykę opisuje PN-HD 60364-6:2016-07.
Najpierw oględziny, dopiero potem miernik
Ten etap bywa pomijany, bo nie generuje liczb do protokołu. A wykrywa więcej usterek niż którykolwiek pomiar.
Oględziny wykonuje się przy wyłączonym zasilaniu i obejmują między innymi:
- dobór przewodów i zabezpieczeń: czy przekrój odpowiada zabezpieczeniu,
- prawidłowość połączeń i dokręcenie zacisków,
- obecność i ciągłość przewodów ochronnych,
- wykonanie połączeń wyrównawczych,
- oznaczenia i opisy obwodów,
- dobór stopnia ochrony IP do warunków w pomieszczeniu,
- dostępność aparatów do obsługi.
Miernik nie wykryje, że przewód ochronny jest przykręcony do pomalowanej blachy albo że opis obwodów nie zgadza się z rzeczywistością. Oko wykryje.
Kolejność pomiarów ma znaczenie
Część pomiarów wykonuje się przed podaniem napięcia i po załączeniu instalacji nie da się ich już powtórzyć bez ponownego wyłączania.
1. Ciągłość przewodów ochronnych i połączeń wyrównawczych. Pomiar małą rezystancją. Sprawdza, czy przewód ochronny faktycznie łączy obudowę z szyną, a nie tylko wygląda na podłączony. Wykrywa najczęstszą usterkę montażową.
2. Rezystancja izolacji. Wykonywany przy odłączonym zasilaniu i wypiętych odbiornikach. To jest pomiar, który mówi, czy izolacja przewodów jest w porządku. Podanie napięcia probierczego na instalację z podłączoną elektroniką niszczy tę elektronikę. To najczęstszy kosztowny błąd początkującego.
3. Sprawdzenie ochrony przez samoczynne wyłączenie zasilania. W układach TN to pomiar impedancji pętli zwarcia. Odpowiada na pytanie, czy w razie zwarcia zabezpieczenie zadziała dostatecznie szybko. To ten pomiar rozstrzyga, czy wolno było zastosować daną charakterystykę wyłącznika. Szerzej opisuje to poradnik o wybijającym bezpieczniku.
4. Sprawdzenie wyłączników różnicowoprądowych. Mierzy się rzeczywisty prąd zadziałania i czas zadziałania. Przycisk TEST na aparacie pokazuje tylko, że aparat w ogóle zadziała, i nie zastępuje tego pomiaru.
5. Rezystancja uziemienia. Istotna zwłaszcza w układzie TT, gdzie od jakości uziomu zależy skuteczność ochrony. Patrz poradnik o uziemieniu i połączeniach wyrównawczych.
6. Sprawdzenie biegunowości. Czy faza trafia na właściwy zacisk, czy wyłączniki przerywają przewód fazowy, a nie neutralny.
7. Kolejność faz. W instalacjach trójfazowych, wszędzie tam, gdzie zasilane są silniki.
Czego te pomiary dowodzą
| Pomiar | Odpowiada na pytanie |
|---|---|
| Ciągłość PE | Czy ochrona w ogóle jest połączona |
| Rezystancja izolacji | Czy izolacja przewodów jest zdrowa |
| Impedancja pętli zwarcia | Czy zabezpieczenie wyłączy dość szybko |
| Parametry różnicówki | Czy aparat zadziała przy właściwym prądzie i czasie |
| Rezystancja uziemienia | Czy uziom spełnia swoją funkcję |
| Biegunowość | Czy nie zamieniono L z N |
O wartościach granicznych
Nie podaję tu konkretnych liczb i robię to świadomie. Wartości dopuszczalne zależą od napięcia znamionowego obwodu, rodzaju obwodu, układu sieci oraz od tego, czy uziom pełni dodatkowo funkcję odgromową. Jedna tabela „na wszystko" byłaby wygodna i myląca.
Wartości odczytaj z aktualnego wydania normy dla konkretnego przypadku. To jest dokładnie ta część zawodu, w której nie ma skrótów.
Jest natomiast reguła praktyczna, która działa niezależnie od tabel: porównuj obwody między sobą. Instalacja wykonana tym samym przewodem, w tym samym budynku, powinna dawać zbliżone wyniki. Obwód, którego rezystancja izolacji drastycznie odbiega od sąsiednich, wskazuje miejsce problemu, nawet jeżeli formalnie mieści się w granicy.
Protokół
Pomiary bez udokumentowania nie mają wartości dowodowej. Protokół powinien pozwalać odtworzyć, co, czym i w jakich warunkach mierzono, łącznie z identyfikacją przyrządu i datą jego wzorcowania.
Co dokładnie musi znaleźć się w dokumentacji przekazywanej inwestorowi, opisuje osobny poradnik o dokumentacji odbiorczej.
Sprawdzanie okresowe
Po odbiorze instalacja podlega sprawdzaniom okresowym, a ich zakres jest zbliżony do odbiorczego, z naciskiem na to, co zmienia się w czasie: stan izolacji, jakość połączeń, sprawność różnicówek.
Warto powiedzieć klientowi wprost, że różnicówka jest elementem mechanicznym i się zużywa. Aparat, który przez dziesięć lat nigdy nie zadziałał, wcale nie jest w lepszym stanie od tego, który zadziałał kilka razy. Bywa w gorszym.
Najczęstsze błędy
Pomiar rezystancji izolacji przy podłączonych odbiornikach. Kończy się zniszczoną elektroniką i wynikiem, który niczego nie dowodzi.
Pominięcie oględzin. Cały etap, który wykrywa najwięcej, a nie generuje liczb.
Uznanie przycisku TEST za sprawdzenie różnicówki. Pokazuje, że aparat działa, ale nie mówi, przy jakim prądzie i w jakim czasie.
Protokół przepisany z poprzedniego obiektu. Zdarza się, jest wykrywalne i jest to poświadczenie nieprawdy w dokumencie, na podstawie którego ktoś zamieszka w budynku.
Pomiary bez sprawdzenia opisu obwodów. Zmierzony obwód numer 7 według rozdzielnicy nie zawsze jest tym samym, co obwód numer 7 w zestawieniu.
Na koniec
Pomiar jest jedynym momentem, w którym instalacja mówi prawdę o sobie. Wszystko przed nim jest deklaracją wykonawcy, a wszystko po nim jest zaufaniem użytkownika.
