kreator rozdzielnic

v1.0.0

Wróć do listy poradników

Dlaczego wybija różnicówka i jak znaleźć przyczynę?

Wyłącznik różnicowoprądowy, który wybija „bez powodu", to jedno z najczęstszych zgłoszeń, z jakimi trafia do klienta początkujący elektryk. Odruch jest zawsze ten sam: skoro nic się nie zepsuło, to znaczy, że zepsuła się różnicówka. Wymieniamy aparat, problem znika na tydzień i wraca.

W zdecydowanej większości przypadków różnicówka nie jest uszkodzona. Ona wykonuje dokładnie to zadanie, do którego została zamontowana: wykrywa, że prąd ucieka z instalacji tam, gdzie nie powinien. Twoim zadaniem jest znaleźć drogę tej ucieczki.

Co właściwie mierzy różnicówka

To jest miejsce, w którym najczęściej rodzi się nieporozumienie. Różnicówka nie mierzy prądu upływu do ziemi. Ona porównuje prąd wpływający do obwodu z prądem z niego wypływającym.

W obwodzie jednofazowym przez rdzeń przechodzą przewód fazowy i neutralny. Jeżeli instalacja jest szczelna, cały prąd, który popłynął przewodem L, wraca przewodem N. Suma tych prądów wynosi zero i w uzwojeniu pomiarowym nic się nie indukuje.

Gdy część prądu wraca inną drogą (przez przewód ochronny, przez wilgotną ścianę, przez człowieka), suma przestaje się zerować. Ta różnica indukuje napięcie w uzwojeniu pomiarowym i wyzwala aparat.

Konsekwencja jest praktyczna: różnicówka zadziała także wtedy, gdy w instalacji nie ma żadnego uszkodzenia izolacji, o ile tylko prąd wróci przewodem innym niż ten, przez który wypłynął. Do tego wrócimy przy pułapce z przewodem neutralnym.

Dlaczego 30 mA i dlaczego wybija już przy piętnastu

Wartość 30 mA wynika z granicy, poniżej której prąd przepływający przez ciało człowieka przy typowych czasach ekspozycji nie wywołuje migotania komór. To dlatego norma PN-HD 60364-4-41:2017-09 wymaga różnicówki 30 mA jako ochrony uzupełniającej, czyli takiej, która wchodzi do gry dopiero wtedy, gdy zawiedzie ochrona podstawowa albo ochrona przy uszkodzeniu.

Zakres tego wymagania warto znać dokładnie, bo bywa upraszczany do „wszystkich gniazd". Dotyczy on obwodów gniazd wtyczkowych o prądzie znamionowym do 32 A, przeznaczonych do powszechnego użytku i obsługiwanych przez osoby niewykwalifikowane, oraz obwodów zasilających urządzenia przenośne używane na zewnątrz. Wydanie z 2017 roku podniosło ten próg (wcześniej było to 20 A) i dołożyło obwody zasilające oprawy oświetleniowe w mieszkaniach.

Teraz rzecz, która zaskakuje przy pierwszych pomiarach. Zgodnie z PN-EN 61008-1:2007 wyłącznik musi zadziałać przy prądzie różnicowym znamionowym, ale wolno mu zadziałać już przy połowie tej wartości. Różnicówka 30 mA, która wyzwala się przy 16 mA, jest sprawna i mieści się w normie.

W praktyce oznacza to, że instalacja z sumarycznym upływem rzędu 15 mA (w pełni realnym w nowoczesnym domu) będzie wybijać nieregularnie, a każdy pomiar aparatu wykaże, że jest sprawny.

Trzy różne przyczyny, które wyglądają identycznie

Zanim zaczniesz cokolwiek rozkręcać, ustal, do której grupy należy Twój przypadek. Objaw jest ten sam, drogi diagnostyczne zupełnie inne.

Kiedy wybijaCo to najczęściej znaczy
Natychmiast po załączeniu, przy wszystkim wyłączonymUszkodzenie między różnicówką a zabezpieczeniami obwodów albo przewód N z obwodu innej różnicówki
Przy włączeniu czegokolwiek, nawet małego odbiornikaZetknięcie N z PE za różnicówką
Dopiero po włączeniu konkretnego odbiornikaUszkodzony odbiornik albo jego obwód
Losowo, bez związku z czymkolwiekSumujący się upływ, wilgoć, albo typ AC w instalacji z elektroniką
Tylko przy burzy lub po deszczuWilgoć w puszkach, instalacja zewnętrzna, ogranicznik przepięć

Diagnostyka krok po kroku

Metoda jest zawsze ta sama i nazywa się połowieniem. Nie zgaduj. Dziel.

1. Wyłącz wszystkie zabezpieczenia za różnicówką. Wszystkie obwody odłączone, sama różnicówka załączona.

Jeżeli wybija już w tym momencie, żaden odbiornik nie jest winny. Problem jest w instalacji stałej albo w samym aparacie. Przejdź od razu do pomiaru rezystancji izolacji.

Jeżeli trzyma, to dobrze, masz sprawną różnicówkę i sprawny obwód zasilający.

2. Załączaj obwody pojedynczo, po jednym, czekając kilkanaście sekund po każdym. Obwód, przy którym aparat wyzwoli się ponownie, to Twój kandydat.

3. W wykrytym obwodzie wypnij wszystkie odbiorniki i załącz go ponownie. Jeżeli teraz trzyma, winny jest jeden z odbiorników, wpinaj je pojedynczo. Jeżeli nadal wybija przy pustym obwodzie, problem jest w przewodach, puszkach albo osprzęcie.

Jest tu jeden wyjątek, o który łatwo się potknąć: zetknięcie N z PE nie wybija bez prądu obciążenia. Przy pustym obwodzie aparat trzyma, a winny wydaje się odbiornik. Do tego wyłącznik jednobiegunowy odcina tylko fazę, więc przewód N „wyłączonego" obwodu dalej jest podpięty do szyny i zetknięcie w nim wybija różnicówkę, gdy pracuje inny obwód pod tym samym aparatem. Jeżeli połowienie daje wyniki bez sensu, zmierz rezystancję izolacji między N a PE, zanim zaczniesz podejrzewać odbiorniki.

4. Jeżeli nie wybiło przy żadnym pojedynczym obwodzie, załącz wszystkie naraz i poczekaj. Wybicie dopiero przy komplecie to niemal zawsze sumujący się upływ, nie uszkodzenie.

Pułapka pierwsza: upływ, który się sumuje

Prawie każdy nowoczesny odbiornik ma na wejściu filtr przeciwzakłóceniowy, a filtr ten z założenia odprowadza niewielki prąd do przewodu ochronnego.

Pojedynczy sprzęt to zwykle ułamek miliampera do kilku miliamperów. Problem w tym, że te prądy się dodają. Zasilacze, ładowarki, telewizor, komputer, płyta indukcyjna, zestaw opraw LED, pompa ciepła. Nagle stały upływ całego domu zbliża się do progu zadziałania.

Objaw jest charakterystyczny: wybija losowo, częściej wieczorem albo zimą, a każdy pojedynczy odbiornik sprawdzony osobno wydaje się w porządku.

Rozwiązaniem nie jest większy prąd różnicowy, bo w obwodach gniazdowych 30 mA jest wymagane. Rozwiązaniem jest podział instalacji na większą liczbę różnicówek, tak, by upływ rozłożył się na kilka aparatów zamiast sumować się na jednym. To jest decyzja projektowa i najtaniej podjąć ją na etapie planowania rozdzielnicy, a nie po wprowadzeniu się mieszkańców. Rozkład obwodów na poszczególne różnicówki możesz rozrysować w DINBoard, zanim kupisz aparaty.

Pułapka druga: przewód neutralny dotykający ochronnego

To jest przyczyna, którą początkujący pomija najczęściej, bo nie pasuje do intuicji „coś jest uszkodzone".

Jeżeli za różnicówką przewód N zetknie się gdziekolwiek z przewodem PE (w puszce, na listwie, pod źle dokręconą śrubą), część prądu powrotnego popłynie przewodem ochronnym zamiast neutralnym. Suma prądów w rdzeniu przestaje się zerować i aparat wyzwala się, mimo że odbiorniki są sprawne, a izolacja między fazą a resztą przewodów jest w porządku.

Wariant tego samego błędu, równie częsty: dwa obwody zasilane z różnych różnicówek mają zamienione przewody neutralne. Prąd wypływa przez jeden aparat, a wraca przez drugi. Obie różnicówki widzą różnicę i obie wybijają, zwykle jedna po drugiej.

Objawy prowadzące na trop są różne dla obu wariantów. Przy zetknięciu N z PE różnicówka wybija, gdy tylko w którymkolwiek jej obwodzie popłynie prąd, nawet z małego odbiornika, a pomiar izolacji między N a PE pokazuje wartość bliską zeru. Przy zamienionych przewodach N izolacja wychodzi prawidłowo, a wybija dopiero obciążenie konkretnego obwodu.

Pułapka trzecia: typ AC w instalacji pełnej elektroniki

Różnicówki typu AC reagują wyłącznie na sinusoidalny przemienny prąd różnicowy. Tymczasem falowniki, ładowarki, oprawy LED, płyty indukcyjne, pompy ciepła i instalacje fotowoltaiczne generują prądy różnicowe o składowej stałej lub pulsującej.

Warto wiedzieć, skąd bierze się obowiązek doboru typu, bo bywa to mylone. Normy wyrobu PN-EN 61008-1:2007 i PN-EN 61009-1:2008 definiują, czym poszczególne typy się różnią, ale nie rozstrzygają, który gdzie zamontować. Obowiązek wynika z ogólnej zasady instalacyjnej: aparat musi odpowiadać rodzajowi prądu różnicowego, jaki może wystąpić w danym obwodzie.

W praktyce oznacza to, że w obwodach z nowoczesną elektroniką typ AC nie zapewnia skutecznej ochrony i stosuje się co najmniej typ A, a przy falownikach i napędach typ F albo B. Ładowarki samochodów mają osobne wymagania, opisane w poradniku o różnicach między MCB a RCD: typ B nie jest tam jedyną dopuszczalną opcją.

I tu rzecz najpoważniejsza w całym artykule. Składowa stała prądu różnicowego potrafi domagnesować rdzeń różnicówki typu AC. Aparat przestaje wtedy reagować nie tylko na tę składową, ale także na zwykły prąd przemienny, czyli na dotknięcie przewodu przez człowieka.

To jest sytuacja odwrotna do wybijania: różnicówka nie wybija wcale, wygląda na sprawną, a nie chroni. Jeżeli zastajesz w rozdzielnicy typ AC w obwodach z nowoczesną elektroniką, jest to usterka do zgłoszenia niezależnie od tego, po co Cię wezwano.

Kiedy winna jest sama różnicówka

Zdarza się, choć rzadziej, niż sądzi klient. Trop wskazujący na aparat:

  • Wybija przy odłączonych wszystkich obwodach.
  • Nie daje się załączyć mimo braku obciążenia.
  • Przycisk TEST nie wyzwala aparatu.

Uwaga na ostatni punkt. Przycisk TEST sprawdza tylko, czy aparat w ogóle zadziała. Przepuszcza przez rezystor sztuczny prąd różnicowy, więc sprawdza przekładnik, przekaźnik i zamek, ale nie mówi nic o tym, przy jakim prądzie i w jakim czasie aparat zadziała, ani czy przewód ochronny jest ciągły. Różnicówka może poprawnie reagować na przycisk i jednocześnie mieć czas zadziałania poza dopuszczalnym zakresem.

Rozstrzyga wyłącznie pomiar miernikiem: rzeczywisty prąd zadziałania i czas zadziałania.

Czym to zmierzyć

Dwa pomiary zamykają sprawę w większości przypadków. Zakres i metodykę sprawdzania instalacji opisuje PN-HD 60364-6:2016-07.

Rezystancja izolacji. Pomiar miernikiem izolacji przy obwodzie odłączonym od zasilania i z wypiętymi odbiornikami. To on rozstrzyga, czy problem leży w instalacji stałej. Wynik znacząco odbiegający od pozostałych obwodów wskazuje miejsce.

Parametry różnicówki. Miernik wielofunkcyjny poda rzeczywisty prąd i czas zadziałania. Dopiero te dwie liczby pozwalają orzec, czy aparat jest sprawny. Nie przycisk TEST i nie „wygląda dobrze".

Pomocniczo warto zmierzyć rzeczywisty prąd upływu przy pracującej instalacji cęgami upływowymi. Jeżeli w spoczynku pokazują kilkanaście miliamperów, masz gotową odpowiedź: to sumujący się upływ i instalacja wymaga podziału.

Zanim zaczniesz

Wszystkie czynności przy otwartej rozdzielnicy wykonuj przy wyłączonym zasilaniu, po sprawdzeniu braku napięcia. Pomiar rezystancji izolacji wykonuje się wyłącznie na obwodzie odłączonym. Podanie napięcia probierczego na pracującą instalację niszczy podłączoną elektronikę.

I rzecz najważniejsza, o której łatwo zapomnieć w pogoni za przyczyną: różnicówka, która wybija, uratowała już komuś życie albo właśnie przed czymś ostrzega. Zmostkowanie jej, wymiana na wyższy prąd różnicowy w obwodzie gniazdowym albo pozostawienie „na razie wyłączonej" przenosi ryzyko na użytkownika instalacji.